Well of Eternity Sandbox

Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • Home
  • AoS Artworks
  • teeesty

Cześć!

kolejna porcja ilustracji ze świata Age of Sigmar - tym razem, pomimo lata wieje chłodem - nadciągają Ogry z frakcji Beastclaw Riders!

CZĘŚĆ I | CZĘŚĆ II | CZĘŚĆ III | CZĘŚĆ IV [Skaven Pestilens] | CZĘŚĆ V | CZĘŚĆ VI [Godbeasts] | CZĘŚĆ VII [Ironjawz] | CZĘŚĆ VIII [Stormcast Extremis] | CZĘŚĆ IX [Flesheaters Courts] | CZĘŚĆ X [Sylvaneth] | CZĘŚĆ XI [All-Gates] | CZĘŚĆ XII [Bonesplitterz] | CZĘŚĆ XIII [Beastclaw Riders]

Hi!

Arts from Age of SigmarBattletome Beastclaw Riders are here! Really awesome stuff!

More artworks from Age of Sigmar:

PART I | PART II | PART III \ PART IV [Skaven Pestilens] | PART V | PART VI [Godbeasts] | PART VII [Ironjawz] | PART VIII [Stormcast Extremis] | PART IX [Flesheaters Courts] | PART X [Sylvaneth] | PART XI [All-Gates] | PART XII [Bonesplitterz] | PART XIII [Beastclaw Riders]

Hope you enjoy!






















Share
Tweet
Pin
Share
6 komentarze


Kolejne wtorkowe granie w CUBE Kraków zaowocowało ciekawą bitwą w której moje demony po raz kolejny musiały stawić czoła okopanym na umocnionych pozycjach strzeleckich wysokim elfom.

W ramach odchodzenia od Azyra i coraz bliższego pojawienia się oficjalnej punktacji od GW zagraliśmy wyjątkowo na 100 pkt. SCGT, które to 100 punktów wyglądało po obu stronach mniej więcej tak:

Daemons of Chaos:
1 x Wrath of Khorne Bloodthirster

1 x Lord of Change

1 x Daemon Prince (przeklęty KKK)

1 x Bloodsecrator

1 x Sayl the Faithless

40 x Bloodletters

10 x Seekers of Slaanesh

3 x Flamers of Tzeentch

3 x Flamers of Tzeentch


High Elves:
1 x Caradryan on Frost Phoenix

1 x Alith Anar

1 x Mage

10 x Swordmasters

15 x Swordmasters

16 x Sisters of Avelorn

5 x Ellyrian Reavers

5 x Ellyrian Reavers

2 x Repeater Bolt Thrower

(Zdjęcia znów słabe i w zasadzie tylko do 3 tury bo potem jak zwykle ferwor walki przeważył nad dokumentacją heroicznej walki...)

 Pole bitwy - zrujnowane miasto

Jak widać postawiÅ‚em na mobilność. Latajacy Bloodthirster wspierany przez Daemon Princana jednej flance, na drugiej stado Seekerek a w Å›rodku Bloodlettery, które zgodnie z planem powinny dziÄ™ki magii Sayla polecieć na 18” do przodu. „Wrona” w armii jak zwykle jako rozpraszacz i przywoÅ‚ywacz flamerów (In da fejs przeciwnikowi w połączeniu z alpha-strikiem w postaci Bloodletterów i Seekerek).

 Linia bojowa elfów z głównÄ… pozycjÄ… obronnÄ…

 Linia bojowa demonów


1 Tura

Elfy zgodnie z planem rozstawiły się defensywnie, wykorzystując osłony terenu i fortyfikacje, co szczególnie mnie nie martwiło, bowiem dzięki szybkiemu rozstawieniu na polu bitwy miałem inicjatywę w pierwszej turze.
Wszystko poszÅ‚o zgodnie z planem, demonice dziÄ™ki 14” ruchu, 2D6 biegowi ustawiÅ‚y siÄ™ w pozycji dogodnej do szarzy na skrzydÅ‚o swordmasterów, bloodlettery poleciaÅ‚y na 18” do przodu i stanęły przed frontem swordmasterów a reszta jednostek przesunęła siÄ™ pod osÅ‚onÄ™ ruin w centrum, przyzwane flamery rzygnęły ogniem w stronÄ™ swormdasterów ale to nie byÅ‚ ich dzieÅ„ – zero ran.
Szarże Seekerek i Bloodletterów dotarÅ‚y do celu i po kilku minutach po 25 swordmasterach pozostaÅ‚o jedynie wspomnienie (udaÅ‚o im siÄ™ ubić dwie seekerki, które jednak pod koniec tury powróciÅ‚y dziÄ™ki „1” na teÅ›cie bravery).
Oddając inicjatywę byłem niemal pewny o swego rychłego i łatwego zwycięstwa.

 Demony Khorna już przygotowane do szarży
 "Mówisz, że nie lubisz czerwonego?"
 Demony dopadÅ‚y do okopów

Rzeczywistość szybko zweryfikowała moje przekonania. Nie udało mi się wyeliminować z gry elfickiej artylerii i przyszło mi za to drogo zapłacić.
Najpierw balisty ze wsparciem Alith-Anara otworzyÅ‚y z najbliższej odlegÅ‚oÅ›ci ogieÅ„ do moich Bloodletterów szatkujÄ…c  poÅ‚owÄ™ oddziaÅ‚u. W oddziaÅ‚ Seekerek wycelowaÅ‚y Sisters of Avelorn i skosiÅ‚y WSZYSTKIE demonice. Istny pogrom.  Jedna rana na Wronie po ostrzale ze strony Ellyrianów to już byÅ‚ przy tym drobiazg.

Na koniec GeneraÅ‚ – Caradryan zaszarżowaÅ‚ na  „WronÄ™” i zostawiÅ‚ jÄ… na jednej!!! Ranie.
Elfi ostrzał okazał się raz jeszcze morderczo skuteczny a oddziały wsparte umiejętnościami bohaterów (przerzuty 1 na trafienie przy strzelaniu!) naprawdę dały radę.

 Strzelać bez rozkazu!
 Strzelać bez rozkazu mówiÅ‚em!
2 Tura

Z lekkim drżeniem rÄ™ki rzucaÅ‚em zatem na inicjatywÄ™ w drugiej turze, ale Tzeentch pobÅ‚ogosÅ‚awiÅ‚ i udaÅ‚o siÄ™ wygrać. Plan byÅ‚ prosty – Bloodlettery na Å›rodku musiaÅ‚y uporać siÄ™ z ostatnim dużym oddziaÅ‚em wroga – Sisterkami, Flamery miaÅ‚y zgÅ‚adzić obsÅ‚ugÄ™ katapult a Bloodthirster zrobić miazgÄ™ z bohaterów wroga.
Plan byÅ‚ dobry, wykonanie jeszcze lepsze. Wrona po przyzwaniu kolejnych flamerów „wycofaÅ‚a siÄ™ na z góry upatrzone pozycje” (czyli za mur, jak najdalej od walki ;) ) a jej miejsce zajÄ…Å‚ przeklÄ™ty demoniczny Książe KKK (o którym wiÄ™cej TUTAJ).
W tym samym czasie flamery zgÅ‚adziÅ‚y obsÅ‚ugÄ™ jednej z katapult, Bloodthirster spaliÅ‚ ogniem pozostaÅ‚ych artylerzystów i zaszarżowaÅ‚ na maga, bloodlettery pod huraganowym ogniem Sisterek (jedyny znany mi w AoS oddziaÅ‚ z opcjÄ… „stand and shoot) dopadÅ‚y do ich szeregów znacznie przetrzebione.
Zaczęła siÄ™ jatka. Bloodthirster wgniótÅ‚ w ziemiÄ™ maga nim też zdążyÅ‚ wykonać jakikolwiek ruch, bloodletterom poszÅ‚o nieco gorzej, wytÅ‚ukÅ‚y kilka przeklÄ™tych elfów ale same też dość mocno oberwaÅ‚y , jednak co najgorsze – demoniczny książę KKK znów daÅ‚ popis swojej klÄ…twy wbijajÄ…c tylko  dwie rany Caradryanowi, inkasujÄ…c 5 w odwecie.

Tura przeciwnika byÅ‚a szybka – Alith Anar wbiÅ‚ w fazie strzelania dwie rany Blodkowi, Jeźdźcy przesunÄ™li siÄ™ bliżej walki Caradryana z demonicznym ksiÄ™ciem i…to wÅ‚aÅ›ciwie tyle. Faza walki wrÄ™cz byÅ‚a zaciÄ™ta – pomimo staraÅ„ Alith Anar podzieliÅ‚ los maga – zostaÅ‚ wdeptany w ziemiÄ™, również Siostry zaczęły przegrywać starcie z bloodletterami  (zostaÅ‚o dosÅ‚ownie kilka), niestety w tym samym czasie Caradryan uporaÅ‚ siÄ™ z Demonem udowadniajÄ…c, że jest naprawdÄ™ groźnym przeciwnikiem.
Na stole niewiele już zostało, kluczowa mogła się więc okazać inicjatywa w kolejnej turze...

3 Tura

 Duży, czerwony i wkurzony

…KtórÄ… znów wygraÅ‚em.
DziÄ™ki temu mogÅ‚em uciec „WronÄ…” jeszcze dalej od zagrożenia (i zablokować drogÄ™ do niej Bloodsecratorem), spopielić jeden oddziaÅ‚ Ellyrianów (Flamery i ich gorÄ…ca miÅ‚ość…) a na koniec zaszarżować Bloodthirsterem na pozostaÅ‚y oddziaÅ‚ elfiej kawalerii.
WyszÅ‚o… prawie jak powinno – Bloodlttery uporaÅ‚y siÄ™ ostatecznie z elficami i przystÄ…piÅ‚y do zbierania trofeów – Khorne siÄ™ ucieszyÅ‚. Nieopodal jednak Bloodthirster stojÄ…cy 5” od Ellyrianów spaliÅ‚ szarżę – Khorne siÄ™ nie ucieszyÅ‚, dziÄ™ki czemu szansÄ™ na wykazanie siÄ™ w walce wrÄ™cz dostaÅ‚y Flamery – Tzeentch zarzuciÅ‚ Fejspalmem.

Przeciwnik miaÅ‚ na tym etapie bitwy trzy modele na stole (Caradryan i dwóch zwiÄ…zanych walkÄ… kawalerzystów). PostanowiÅ‚ wiÄ™c ubić to co mógÅ‚ – a wiÄ™c Sayla, który byÅ‚ najbliżej). Jak postanowiÅ‚ tak też i zrobiÅ‚ – Mag nie miaÅ‚ za wielkich szans w starciu z „MrożonkÄ…”. Na drugim koÅ„cu zrujnowanego miasta pozostali przy życiu kawalerzyÅ›ci heroicznie odpierali ataki flamerów zabijajÄ…c jednego po drugim.
Na koniec tej tury (i początek następnej) pozostało więc tylko rzucić na inicjatywę.

4 Tura

I kolejny szczęśliwy dla mnie rzut (mój przeciwnik miał szczęście we wszystkich innych rzutach, te wybitnie mu nie wychodziły), który zadecydował o mojej inicjatywie.
Rzuciłem wszystko co mogłem w Caradryana. Wydawało się, że Bloodthirster, Bloodsecrator i trzy flamery powinny dać mu radę.
Nic z tych rzeczy. Po turach strzelania i walki wręcz (mojej i przeciwnika) na stole nadal stał Caradryan podczas gdy Bloodthirster został wysłany na wakacje przed oblicze Khorna. Do teraz nie pojmuje jak udało się temu elfiemu dziadowi przetrwać.

5 Tura

Nie byÅ‚o w zasadzie czego zbierać – KawalerzyÅ›ci ostatecznie zostali zjedzeni przez wracajÄ…ce do akcji bloodlettery , Caradryan (na 8 pozostaÅ‚ych ranach) nadal radoÅ›nie fruwaÅ‚ przy Bloodsecratorze w koÅ„cu go ubijajÄ…c a „Wrona” nadal stosowaÅ‚a „taktyczny odwrót”.

Bitwa ostatecznie skoÅ„czyÅ‚a siÄ™ zwyciÄ™stwem demonów (na polu nadal staÅ‚y bloodlettery, oddziaÅ‚ flamerów i wrona majÄ…c naprzeciw Caradryana – jak by siÄ™ to skoÅ„czyÅ‚o? Trudno powiedzieć, bowiem elfi generaÅ‚ okazaÅ‚ siÄ™ naprawdÄ™ ciężkim do zranienia (5+ sv i 4+ „ward” + wybitne rzuty przeciwnika – save x3 na „”6”? ProszÄ™ bardzo 3x”6”…).

Z wniosków po bitwie:

  • Sayl i jego czar dajÄ…cy umiejÄ™tność lotu i 18” ruchu dowolnej jednostce naprawdÄ™ robiÄ… robotÄ™. Bomba z 40 bloodletterów spisaÅ‚a siÄ™ lepiej niż w poprzednim raporcie – zabijajÄ…c w pierwszej turze 25 swordmasterów a w kolejnych zjadajÄ…c jeszcze Sisterki i oddziaÅ‚ kawalerii co dowodzi również baaardzo dobrej jakoÅ›ci samych Bloodletterów w wiÄ™kszych iloÅ›ciach.
  • Bloodthirster zrobiÅ‚ co miaÅ‚ zrobić poza ostatniÄ… szarżą w której zamiast wdeptać w ziemiÄ™ trzeciego i ostatniego elfiego bohatera  postanowiÅ‚ stanąć i patrzeć jak ten go szatkuje.
  • Elfy wysokie strzelajÄ… lepiej niż elfy leÅ›ne.


Tyle na dzisiaj, do następnego!
W.
Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarze


Ok., Panowie i Panie wiÄ™cej Khorna w Khornie, gniewu i furii w furii i gniewie  na 30 azyrowych punktów upchnąć siÄ™ już zwyczajnie nie da! 


W sobotnie przedpoÅ‚udnie w krakowskim CUBE krew i czaszki bÄ™dÄ… mocno w cenie, bowiem na stół trafia bardzo zróżnicowana i polegajÄ…ca w peÅ‚ni na skomplikowanych taktykach i przemyÅ›lanych manewrach horda demonów Khorna, która postanowiÅ‚a zaszczycić swojÄ… inkursjÄ… wÅ‚aÅ›nie to miejsce. 

Tym razem motywem przewodnim nie jest jakaÅ› tam zbalansowana armia, oparta ta synergiach pomiÄ™dzy poszczególnymi jednostkami i bogami chaosu, które poprzez wzajemne wsparcie bÄ™dÄ… w stanie nagÅ‚ym i niespodziewanym manewr… BLOOOOOOOODFOOOOOOORTHEEEEEEEEBLOOOOOOODGOOOOOOD!!!!!!!!!!!!!!!!


W skład delegacji z Warpu wchodzą, tudzież, mordować niewinnych i winnych pospołu będą:

1 x Skarbrand (Hero, monster, bloodthirster, general,  greatest motherfucker on earth) 8 pts
45 x Bloodletters (Unit) 18 pts
6 x Wrathmongers (Unit)  4 Pts

Jak widać powyżej, jeÅ›li coÅ› nie jest obłąkane i wÅ›ciekÅ‚e nawet jak na standardy Khorna, to może zapomnieć o zaproszeniu na imprezÄ™ organizowanÄ… przez Skarbranda. To on w zaÅ‚ożeniu ma dzielić (korpusy przeciwników), rzÄ…dzić (w sensie rzezać) i ogólnie robić to w czym jest najlepszy. 

O taktyce za dużo chyba nie ma co pisać. Kupą i jak najszybciej do przodu z nadzieją, że dobiegnie tyle ataków, żeby posiekać wszystko co się rozstawi po drugiej stronie pola bitwy.


Dlaczego Skarbrand? Bo inny Bloodthirster nie mieÅ›ci siÄ™ w limitach na 30 azyrowych punktów. SwojÄ… drogÄ… – jest taÅ„szy bo nie lata i nie ma command abilitki, czy dlatego, ze jest po prostu sÅ‚abszy? (no nie wydaje mi siÄ™….) SprawdzÄ™ na pewno i powiem jak byÅ‚o. Tak czy inaczej, dziÄ™ki unikalnym umiejÄ™tnoÅ›ciom (im wiÄ™cej ran, tym bardziej wÅ›ciekÅ‚y/groźny dla przeciwnika, specjalne ataki, dodatkowe obrażenia dla jednostek w okolicy itepe itede) powinien zrobić naprawdÄ™ dużo jeÅ›li uda mu siÄ™ dopaść do przeciwnika (ze sporym naciskiem na JEÅšLI, bo podejrzewam, że wszystko co strzela, miota, zionie, rzuca lub nie ucieka bÄ™dzie staraÅ‚o siÄ™ go zestrzelić).


Dlaczego Bloodletters? No jak to dlaczego? Bo sÄ… prawdziwÄ… hordÄ… wÅ›ciekÅ‚oÅ›ci, przemocy, zÅ‚oÅ›ci i agresji (opis idealnie pasuje do niektórych grup spoÅ‚ecznych ale o tym innym razem). A bardziej serio i z sensem (korne i sens?!) – trzeba czymÅ› „robić masÄ™”. Nawet jeÅ›li zginie poÅ‚owa maÅ‚ych Bodziów to i tak zostaje im Å›wietna abilitka (mortal wounds) i na tyle duża siÅ‚a przebicia, że poradzÄ… sobie ze wszystkim na drodze (nawet jeÅ›li potem zginÄ… marnie jak TUTAJ) 


Dlaczego Wrathmongers? Bo są równie wściekli i szaleni jak Skarbrand więc idealnie się z nim komponują! Są nawet bardziej wściekli niż bloodlettery więc do tej armii pasują jak ulał. W dodatku zapewniają dodatkowy atak każdemu modelowi w pewnej (niewielkiej ale jednak) odległości od nich więc potencjał na zdobywanie czaszek i przelewanie krwi rośnie niczym khornowy rachunek za ostrzenie toporów.

Dlaczego… Nic wiÄ™cej? Bo nic wiÄ™cej siÄ™ nie zmieÅ›ciÅ‚o i bo nic wiÄ™cej nie jest aż tak obłąkane, żeby dołączyć do tak popapranej hordy. Niby mogÅ‚em myÅ›leć o bloodcrusherach (ale jeÅ›li coÅ› bije siÄ™ sÅ‚abiej niż to na czym jeździ to raczej nie jest prawdziwie żądnym krwi wcieleniem furii…), niby chciaÅ‚em mieć jakiegoÅ› maga, ale przecież Skarbrand zabiera wszystkie punkty bohaterów… Niby brakuje mi strzelajÄ…cych jednostek, niby nie bÄ™dÄ™ mógÅ‚ niczego przyzwać, ale przecież nie o to w tym chodzi. Chodzi o krew, fruwajÄ…ce flaki i czaszki wyrywane wraz z krÄ™gosÅ‚upami!


Jak mi poszło opiszę wkrótce (szału myślę, że nie będzie, zwłaszcza jeśli natknę się mniej fluffowe składy ale przecież chodzi o FUN* ;) ). Trzymajcie się i do następnego!

W.
Share
Tweet
Pin
Share
No komentarze
Older Posts

Labels

artworks battle report painted taktyka

recent posts

Created with by BeautyTemplates| Distributed By Gooyaabi Templates